wtorek, 9 grudnia 2014

I'm still waiting on you, to come and save me, to save me...

Już pierwsze dźwięki audycji podkreśliły, że syntetyczna, industrialna atmosfera nie odpuści tego wieczoru ani na moment. Dope Stars Inc. z bardzo żywiołowym utworem "Omegadrones" pokazało, że rock industrialny świetnie może się sprawdzać w roli muzyki rozrywkowej, choć oczywiście nie każdemu zabawa przy takich dźwiękach może wydawać się pociągająca. Nijako na drugim biegunie znajduje się utwór "Scapegoat" - brudny, ciężki i nieco przytłaczający. Oryginalnie nagrany podczas 1994 roku został udostępniony wraz z trzema innymi utworami jedynie członkom fanklubu Godflesha. Po zakończeniu działalności zespołu Broadrick do owych 4 utworów dorzucił 4 remixy nagrane w 1995 roku i wydał je szerszej publiczności w formie EPki Messiah. Gdzieś pomiędzy dwoma różnymi wizjami industrialu zarysowanymi przez Godflesh i Dope Stars Inc.(choć odnoszę wrażenie, że nieco bliżej mu do tego drugiego) wpisuje się Marilyn Manson, z którego to twórczości sięgnąłem po ostatnią jak do tej pory płytę Born Villain.

Playlista 18.03.2014 (Industrial cyberfuture)

1. Dope Stars Inc. - Omegadrones [21st Century Slave. 2009]
2. Godflesh - Scapegoat [Messiah EP. 2000]
3. Marilyn Manson - Children Of Cain [Born Villain. 2012]
4. Zeromancer - Bye-Bye Borderline [Bye-Bye Borderline. 2013]
5. Zeromancer - You Meet People Twice [Bye-Bye Borderline. 2013]
6. Zeromancer - Montreal [Bye-Bye Borderline. 2013]
7. Zeromancer - Ash Wednesday [Bye-Bye Borderline. 2013]
8. Julien-K - Nights Of Future Past [We're Here With You. 2012]
9. Teeth Of The Sea - Responder [Master. 2013]
10. Audrey Fall - Valdeka [Mitau. 2014]
11. Hundred Year Storm - Pilot's Last Broadcast [Hundred Year Storm EP. 2004]
12. Kazuyuki K. Null & James Plotkin - Drowning In Air [Aurora. 1994]

Najwięcej uwagi poświęciłem w audycji płycie Bye-Bye Borderline. Nie jest to może krążek najnowszy, ale w natłoku wydarzeń i premier umknął on mi chyłkiem, przez co o jego premierze dowiedziałem się kilka miesięcy po fakcie. Z muzycznego punktu widzenia kontynuuje on i wpisuje się w muzyczne dziedzictwo poprzedniej płyty - The Death of Romance - uderzające jest m.in. muzyczne podobieństwo kawałka "Mint" z tego właśnie albumu oraz "Montreal", który jest moim zdaniem najlepszy na Bye-Bye Borderline.
Pod względem energiczności może w szranki z Zeromancerem stawać amerykańska grupa Julien-K. Wywodzący się bezpośrednio z muzyki elektronicznej zespół z Kalifornii zaczynał jako projekt poboczny Amira Derakha i Ryana Shucka z grupy Orgy, do których dołączyli później dwaj kolejni muzycy tworząc rdzeń, który utrzymał się do 2010 roku. Co ciekawe Julien-K wyspecjalizował się również w tworzeniu muzyki do gier komputerowych - w tym między innymi do Transformers: Zemsta Upadłych. Na wyróżnienie zasługuje też kończący audycję kawałek autorstwa eksperymentalnego duetu tworzonego przez Jamesa Plotkina oraz Kazuyakiego K. Nulla. Zimna i oszczędna w środki stylistyczne kompozycja "Drowning In Air" wykazuje mocne odchylenia ambientowe, a rozpływające się rozmyte dźwięki gitary wzbogacone o niosące się szerokim echem mechaniczne dźwięki rodem ze stalowni sprawiają, że można popaść w lekkie odrętwienie, a może nawet przerażenie. Muzyka trudna i wymagająca od słuchacza dużo cierpliwości.
Autorem cytatu na podsumowanie audycji jest tym razem Marilyn Manson. Mój wybór padł na krótki, acz dosadny fragment "Children Of Cain". Pomijając częste religijne rozważania Mansona przewijające się przez większość utworu, to ten nieco wyrwany z kontekstu skrawek świetnie oddaje to, że fizyczna obecność nie musi oznaczać tej duchowej. Myślami można być bowiem kompletnie gdzie indziej, co może przynieść niekiedy katastrofalne skutki dla bilateralnych, międzyludzkich relacji:
"Don't assume that I'm always with you
It's just where my mortal body happens to be
"
by Brian Warner of Marilyn Manson

You are dust and to dust you shall return...

Kolejna audycja Post Scriptum będzie przesunięta w czasie o godzinę wcześniej za sprawą nieobecnej audycji Jazzownia Subiektywna. W planie na tą odsłonę mam sporo industrialu, psychodelii oraz nieodzownego Wielkiego Postu. Główną punktem Programu będzie płyta Bye-Bye Borderline od grupy Zeromancer.
Start wyjątkowo o 20 w Radiu Aktywnym naturalnie.
Zapraszam serdecznie do słuchania!

wtorek, 28 października 2014

It sounds the same to you and me but now you've got everything...

Po prawie 5 latach prowadzenia audycji nadszedł czas na dwusetne jej wydanie. To oczywiście okazja do świętowania, ale też wspominania ewolucji audycji na muzycznych, eksperymentalnych wodach. Pierwsza godzina wprowadziła rzadko spotykany w aż takim wymiarze radosny klimat. Wszystko zaczęło się od fajerwerków rodem ze Szkocji czyli There Will Be Fireworks. Tematu setki, bądź nawet dwóch setek dotykało kilka utworów. Nie było dla mnie dużym zaskoczeniem, że znacznie ciężej jest znaleźć muzyczne odniesienia do liczby 200 niż 100, niemniej jednak szerzej nieznany projekt Sunshine udowodnił, że te trudne zadanie jest do zrealizowania. Może trochę dziwić fakt, że wśród pierwszych 6 utworów pojawił się skądinąd melancholijny Jakob - wynika to jednak z faktu, że ów jubileusz nie był niestety szeroko rozpropagowany w internetowym świecie, stąd utwór "I Was Hidden" wydał mi się nad wyraz trafny. Z drugiej strony jeśli pomyślałbym 5 lat temu, że audycja dotrwa do swojego 200. odcinka - uznałbym pewnie, że to możliwe jedynie w bardzo szczęśliwych i korzystnych okolicznościach - nie zmienia to jednak faktu, że był to zarazem bardzo odległy, ale the "Happiest Dream" (swoją drogą ten niemiecki shoegaze znaleziony w czasie poszukiwać materiału do audycji, był moim zdaniem jednym z najjaśniejszych muzycznie jej punktów). W obecnym położeniu takim marzeniem jest oczywiście - kolejne 200 audycji, a może nawet i więcej...

Playlista 11.03.2014 (200)

1. There Will Be Fireworks - A Kind Of Furnace [There Will Be Fireworks. 2009]
2. Jakob - I Was Hidden [Cale:Drew. 2003]
3. The Early November - Exchanging Two Hundred [The Room's Too Cold. 2003]
4. Sunshine - Two Hundred Grand [Sunshine .2013]
5. A Hundred Times Beloved - Happiest Dream [Antarctic Sunrise. 2007]
6. Hundred Year Storm - Lift Your Voices [The Future Belongs To The Brave. 2009]
7. Airbag - Call Me Back [The Greatest Show On Earth. 2013]
8. The Evpatoria Report - Optimal Region Selector [Golevka. 2005]
9. Emmanuel Pahud & Eric Le Sage - Jaques Ibert: Jeux (Sonatine) [Paris. 1997]
10. The Naked And Famous - To Move With Purpose [In Rolling Waves. 2013]
11. Crippled Black Phoenix - Rise Up And Fight [200 Tons Of Bad Luck. 2009]
12. TesseracT - Of Mind: I. Nocturne [Altered State. 2013]
13. Jesu - Lifeline [Lifeline EP. 2007]

Zdecydowanie najbardziej nietypowym utworem, który zagościł w 2 części audycji była kompozycja Jaquesa Iberta "Jeux" w wykonaniu francuskiego flecisty - Emmanuela Pahuda. Trafiła ona na listę za sprawą i ze specjalną dedykacją od Radiowego Chochlika, który już na stałe wrósł w nie tylko Post Scriptumowe, radiowe realia. Wart wyróżnienia jest też niezwykle energetyczny i motywujący utwór "Rise Up And Fight" - warto bowiem walczyć o kolejne 200 programów. W podobnym, mobilizującym tonie należy odczytywać utwór "To Move With Purpose". Mimo upływu lat i zmieniających się koncepcji Post Scriptum nadal ma jednak jeden niezmienny cel - poruszać serca, skłaniać do refleksji i prezentować wartościową, emocjonalną, na wskroś trudną, ale interesującą, eksperymentalną muzykę.
Audycja jubileuszowa nie mogła się oczywiście obyć bez Justina Broadricka. Tym razem sięgnąłem po doskonale pasujący do tej okazji utwór "Lifeline". Audycja żyje już od 200 spotkań swoim życiem nierozerwalnie chcąc nie chcąc związanym z moim. Od samego praktycznie początku istnienia Post Scriptum Jesu towarzyszyło mu w różnych chwilach - smutku, przygnębienia, czasem zamyślenia. Rzadko się jednak zdarzało, by przy chwilach radosnych Justin Broadrick był fundamentalnym elementem audycyjnych playlist. Czymże jednak byłoby to wydanie bez obecności tak ważnej postaci? Pewnej cząstki całości byłoby wyraźnie brak...
W podsumowaniu notki z tej szczególnej audycji sięgnąłem po utwór "Call Me Back" - Gwóźdź Programu zarazem. Najbardziej rozbudowany, pełen progresywnych smaczków i gitarowych solówek kawałek olśniewa również swą liryczną zawartością o czym możemy się przekonać poniżej. Fragment ten myślę nie wymaga jakiegoś specjalnego, dodatkowego komentarza:
"I don’t wanna play this game any longer
I can’t do this anymore
But I need your help to find a way
So call me back from this haze
‘Cause you’ve known all your life
So please call me back
Call me back from this haze that I’m in
"
by Airbag

Let the trumpets blow! Sound the alarm! And lift your voices...

W najbliższy wtorek, wyjątkowo o 22 startuje jubileuszowe, DWUSETNE wydanie audycji Post Scriptum! W tym rysującym się na sentymentalny programie powspominamy sobie losy audycji przy akompaniamencie muzyki, w której w zasadzie każdy powinien znaleźć dla siebie coś miłego . Zapraszam serdecznie do spędzenia tego wyjątkowego wieczoru wraz z Radiem Aktywnym.
Zapraszam serdecznie!

poniedziałek, 27 października 2014

Lost in the city of angels...

Choć w świecie showbiznesu zdarza się, że muzycy zostają aktorami, a aktorzy muzykami i z mniejszym, lub większym sukcesem łączą obie te pasje, to mało jest osób, które potrafiły osiągnąć porównywalne sukcesy na obu tych polach (jeśli go mierzymy miarą zdobywanych nagród). Jared Leto - lider zespołu 30 Seconds To Mars został uhonorowany w tym roku Oscarem w kategorii Najlepszy Aktor Drugoplanowy za rolę chorego na AIDS transseksualisty w filmie "Witaj w klubie". Znany z tego, że dla roli poświęca się niemal bez reszty Jared schudł ponad 20 kg (co dla szczupłego człowieka jest już nie lada wyczynem). Rok 2013 obok dokonań aktorskich naznaczony był też wydaniem albumu Love, Lust, Faith And Dreams, z którego pochodzi otwierający audycję kawałek "City Of Angels" - to właśnie w Mieście Aniołów odbywa się coroczna gala rozdania nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej.

Playlista 04.03.2014 (Post Oscarowo)

1. 30 Seconds To Mars - City Of Angels [Love, Lust, Faith And Dreams. 2013]
2. Röyksopp - Forsaken Cowboy [Senior. 2010]
3. Hans Zimmer - Boat Trip To New Orleans [12 Years A Slave. 2013]
4. Arcade Fire - Dimensions [Her OST. 2014]
5. Steven Price - Above Earth [Gravity: Original Motion Picture Soundtrack. 2013]
6. Steven Price - Debris [Gravity: Original Motion Picture Soundtrack. 2013]
7. Steven Price - The Void [Gravity: Original Motion Picture Soundtrack. 2013]
8. Steven Price - Parachute [Gravity: Original Motion Picture Soundtrack. 2013]
9. Trent Reznor & Atticus Ross - Perihelion [The Girl With The Dragon Tattoo OST. 2011]
10. M83 - Un Nouveau Soleil [You And The Night. 2013]
11. Hammock - Sinking Inside Yourself [Asleep In The Downlights EP. 2011]
12. Rhian Sheehan - Somnus [Stories From Elsewhere. 2013]
13. The Gathering - No Bird Call [The West Pole. 2009]

Zwycięzca tegorocznych Oscarów okazał się być Zniewolony - 12 Years a Slave, do którego ścieżkę dźwiękową skomponował Hans Zimmer. Inspirowany tradycyjną muzyką czarnego południa utwór "Boat Trip To New Orleans" to jedynie skromna porcja z tortu upichconego przez tego jednego z najbardziej znanych w Hollywood autorów muzyki filmowej. Na drugim biegunie jeśli chodzi o doświadczenie w komponowaniu ścieżek dźwiękowych jest zespół Arcade Fire, którego wokalista - William Butler wraz z Owenem Palletem zostali nominowani w kategorii Najlepsza Muzyka za soundtrack do filmu Ona, z której to na łamach audycji zagościł wzruszający utwór "Dimensions". Ten pierwszy w ich karierze kompletny album z muzyką filmową (wcześniej dostarczali jedynie pojedyncze kawałki, np. do Igrzysk Śmierci) wprawdzie Oscarem nie został nagrodzony, ale album spotkał się z niezwykle ciepłym przyjęciem - nie bez przyczyny zresztą, bo sugestywne instrumentalne kompozycje dobrze korespondują z opowiedzianą na ekranie love story w erze smartfonów i wszechobecnej elektroniki.
Najważniejsza nagroda świecie muzyki filmowej powędrowała na ręce Brytyjczyka - Stevena Price'a w uznaniu jego znakomitej ścieżki dźwiękowej do Grawitacji. To już 2 raz (po sukcesie Trenta Reznora w 2010 roku) w ciągu ostatnich 4 lat, kiedy to niekonwencjonalna (czyli skomponowana przy wydatnym udziale elektroniki) muzyka znajduje uznanie w uszach Akademii Filmowej. Nietypowo nagrana (w małych grupach lub indywidualnie), elektronicznie przetworzona i bogato zmiksowana dla osiągnięcia teksturowanego, przestrzennego brzmienia ekspresyjna muzyka wyśmienicie obrazuje rozgrywający się na ekranie kosmiczny dramat i spełnia główne zadanie muzyki filmowej - budowanie nastroju, napięcia i wydźwięku poszczególnym scenom. Z ciekawostek - na albumie wyeliminowana została perkusja, której role przejęły (nietypowo) smyczki oraz szerokie spektrum elektronicznych bitów, trzasków i loopów. Mający na celu "zobrazować ciszę" i emocjonalnie wstrząsnąć słuchaczem koncept wnosi powiew świeżości na rynek muzyki filmowej i co mnie bardzo ucieszyło - zostało to docenione przez wielu ekspertów i słuchaczy. Drugim soundtrackiem stworzonym przez Trenta Reznor w kolaboracji z Atticusem Rossem to muzyka do Dziewczyny z Tatuażem, za którą zarobili oni m.in. nominację do Oscara. Całkiem doświadczony jeśli chodzi o soundtracki jest też Anthony Gonzalez, który nagrał m.in. delikatną, lekko minimalistyczną muzykę do francuskiej komedii erotycznej Les Rencontres d'après Minuit wyreżyserowanej przez jego brata Yanna.
W końcówce audycji wprawdzie zabrakło już stricte filmowych utworów, niemniej jednak autorzy, których wybrałem mogliby z powodzeniem się sprawdzić w tej branży - dotyczy to szczególnie Hammocka, którego to muzyka moim zdaniem jest wprost stworzona do celuloidowej taśmy.
Niekwestionowanym faworytem do wyróżnienia pod koniec tej krótkiej notki był utwór "Sinking Inside Yourself". Aż dziw bierze, że dopiero teraz - niemal 3 lata po premierze EPki Asleep In The Downlights dotarł do moich uszu ten przepiękny utwór. Emocjonalny niszczyciel, który skruszy nawet zmarznięte na kość komórki nerwowe. Niewątpliwie gdyby ten utwór powstał rok wcześniej, jego potencjał depresjogenny mógłby spowodować przekroczenie masy krytycznej będąc ucieleśnieniem panującego wtedy nastroju emocjonalnego. Niemniej jednak, mimo upływu lat i obróconej o 180 stopni sytuacji - nadal wywołuje on ciarki na plecach i przynosi nostalgię i zadumę nad przyszłymi konsekwencjami z pozoru drobnych zdarzeń:
"I just watch You sink down
You fade away from me
From me...

Where do You go
When the life slips from Your eyes?

I'll never know
Why You smiled and waved goodbye
Goodbye...
"
by Andrew Thompson & Mark Byrd of Hammock

Cacophony of wonderful sounds is replaced by a symphony of silence...

Kolejna audycja będzie utrzymana w atmosferze post-Oscarowej. W związku z tym pojawi się dużo muzyki z filmów nagrodzonych tegorocznymi statuetkami, a daniem głównym będzie uhonorowana Oscarem za najlepszą muzykę ścieżka dźwiękowa do Grawitacji. Poza tym sporo muzyki z pogranicza celuloidowej taśmy jak również ambientowej. 
Kto ma słuchy niechaj słucha Radia Aktywnego.
Zapraszam serdecznie!

wtorek, 9 września 2014

Cold blood in our veins, nothing will remain...

23 lutego zakończyły się Zimowe Igrzyska w Soczi - najbardziej udane dla polskiej reprezentacji w historii. By uczcić ten fakt i zarazem zakończyć (przynajmniej do letnich igrzysk w Rio za 2 lata) olimpijski temat w Post Scriptum, to wydanie otworzył utwór "Games Without End". To też swoista zachęta do większej aktywności fizycznej, bo przecież w zdrowym ciele - zdrowy duch.
Obiecana przed tygodniem relacja z koncertu BirdPen okraszona została dwoma utworami zasłyszanymi na koncercie ("The Bridge", "Only The Names Change"). Składający się z 9 utworów z dwóch płyt zespołu oraz dwóch, niepublikowanych jeszcze kawałków (w tym znakomicie się zapowiadający, hipnotyczny "They Are Coming To Take You Away") set nie zaspokoił wprawdzie moich wszystkich muzycznych oczekiwań i marzeń związanych z występem na żywo Anglików (brakło m.in. "The Safety In Numbers Is Now Zero"), niemniej jednak jestem z wizyty w Fabryce Trzciny bardzo zadowolony i z niecierpliwością upatruje kolejnego albumu Mike'a Birda, Dave'a Pena i spółki.

Playlista 25.02.2014 (Only the names change, but not the circumstances...)

1. Adelaide - Games Without End [Adelaide. 2004]
2. The Appleseed Cast - Illumination Ritual [Illumination Ritual. 2013]
3. BirdPen - The Bridge [Global Lows. 2012]
4. BirdPen - Only The Names Change [Global Lows. 2012]
5. BirdPen - Cold Blood [On/Off/Safety/Danger. 2009]
6. September Malevolence - Details Of Detours [Our Withers Unwrung. 2011]
7. Seigmen - Syndefloden [Pluto EP. 1992]
8. Junius - (Shamanic Rituals) [Days Of The Fallen Sun. 2014]
9. Junius - A Day Dark With Night [Days Of The Fallen Sun. 2014]
10. Junius - (Nothingness) [Days Of The Fallen Sun. 2014]
11. Junius - Forgiving The Cleansing Meteor [Days Of The Fallen Sun. 2014]
12. Grails - Stoned At The Taj Again [Take Refuge In Clean Living. 2008]
13. The Six Parts Seven - Falling Over Evening [Casually Smashed To Pieces. 2007]
14. Post Harbor - Augustine [They Can't Hurt You If You Don't Believe In Them. 2010]
15. Audioslave - The Last Remaining Light [Audioslave. 2002]

Alternatywna muzyka mocno dała znać o sobie też w drugiej części audycji, a to za sprawą recenzji nowego, krótkiego (niektórzy powiedzą, że to jedynie EPka) albumu ekipy z Bostonu i okolic - czyli Juniusa. Trzymającym się w stylistycznym duchu pierwszych EPek z krótkimi, utworami o tytułach umieszczonych w nawiasach przedzielającymi te dłuższe, bogatsze w muzyczne treści. Po ostatniej płycie, która nieszczególnie mnie jako całość porwała, nowy album zasiał we mnie nadzieję na powrót Juniusa do wysokiej formy z 2008 roku.
Na powyższej playliście warto też zwrócić uwagę na mocno psychodeliczny utwór "Stoned At The Taj Again". Słysząc go można się poczuć atmosferę orientalnej, hinduskiej (sitar!) palarni haszyszu. Jednym z niewielu klasycznie Post-Rockowych kawałków był natomiast "Falling Over Evening" od The Six Parts Seven. W tym przypadku zamiast sitaru nasze uszy atakują intensywnie gitary hawajskie i trąbka.
Odbiegający od reszty zestawienie wydaje się być utwór zamykający autorstwa nieistniejącego już Audioslave. Nie miał on ostatnio dobrej passy, gdyż często nieubłaganie zbliżająca się godzina 23 powodowała, że nie starczało już na niego miejsca w audycji.
Problem z wyborem tych kilku zamieszczonych poniżej linijek nie sprowadził się tym razem do wyselekcjonowania konkretnego utworu, a co bardziej nietypowe - wybrania właściwego fragmentu z z góry znanego w mej głowie kandydata czyli "Forgiving The Cleansing Meteor". Jego emocjonalny tekst i naprawdę niezła wokalna interpretacja Josepha Martineza głęboko zaryły się w mym umyśle przypominając o wydarzeniu, którego impakt można porównać do uderzenia meteoru w Ziemię 65 mln temu. Metaforycznie rzecz ujmując oczyszczający ogniem, wypalający piętno, ale przesiąknięty przebaczeniem w ostatecznym rozrachunku:
"If I'm the one you want
I'll be your sacrifice
I'll kneel before the gods
And burn alive

The flames start to rise
I've never own my life
But this pain is all mine
"
by Junius

We're all fearless when we're not alone...

W planie najbliższej audycji Post Scriptum najważniejszym punktem pierwszej jej części będzie relacja z koncertu BirdPena sprzed paru dni. W zanadrzu przygotowałem również spotkanie z nową EPka Juniusa oraz solidną dawkę kontemplacyjnego Post-Rocka na skołowane nerwy. 
Zapraszam serdecznie do słuchania!
Start już o 21 w Radiu Aktywnym.

wtorek, 19 sierpnia 2014

God only God knows she won't let me rest, but I'm just so tired of this loneliness...

Audycję otworzył utwór z nieco zapomnianego dzisiaj debiutanckiego albumu Placebo. W podobnym nastroju utrzymany był utwór od kolejnej Brytyjskiej ekipy - Birdpena, którego to koncert rozpocznie się w Warszawie dokładnie 22 godziny po zakończeniu audycji. Grupa promuje na trasie album Global Lows, więc utworów z niego nie powinno na koncercie zabraknąć. Jednakże to z powracającym w przemeblowanym składzie zespołem z Bydgoszczy upłynęła przede wszystkim pierwsza godzina. Odważna i dość dla mnie niespodziewana decyzja o nagraniu krótkiego (zaledwie 6 utworów) krążka z polskimi tekstami pozwala spojrzeć na twórczość Magdy Powalisz i spółki nieco z innej strony, tym bardziej, że tym razem sama wokalistka nie była autorką tekstów, które potem z takim wdziękiem wyśpiewywała. Jak sama później przyznała eksperyment ten zakończył się powodzeniem. Ciekawostką jest, że tytuły piosenek są zarazem tytułami polskich filmów z lat 60. ubiegłego wieku. Ostatni Dzień obok trzech melancholijnych, nawiązujących klimatem do poprzednich płyt kawałków zawiera też 3 krótsze, bardziej dynamiczne i zadziorne, weselsze utwory. Materiału niewiele, ale zespół jak sam przyznaje - celem była jakość, a nie ilość - słusznie zresztą, bo przy dźwiękach tej EPki można mile spędzić czas. W pewnym muzycznym nawiązaniu do George Dorn Screams pojawił się również zespół Mew.

Playlista 18.02.2014 (Soft alternative)

1. Placebo - Hang On To Your IQ [Placebo. 1996]
2. Birdpen - Mule [Global Lows. 2012]
3. George Dorn Screams - Sam Pośród Miasta [Ostatni Dzień EP. 2014]
4. George Dorn Screams - Pętla [Ostatni Dzień EP. 2014]
5. George Dorn Screams - Ostatni Dzień Lata [Ostatni Dzień EP. 2014]
6. Mew - Wherever [A Triumph For Man. 1997]
7. Mostly Autumn - The Rain Song [The Ghost Moon Orchestra. 2012]
8. Malory - Underwater [Not Here - Not Now. 1999]
9. Metallica - The Ecstasy Of Gold [S&M. 1999]
10. Amplifier - Elysian Gold [Insider. 2006]
11. We Vs. Death - Golden Medals [A Black House, A Coloured Home. 2009]
12. Coldplay - Yes [Viva La Vida Or Death And All His Friends. 2008]
13. Aurore Rien - Hearts Murmur Under Halogen Lights [Telesthesia. 2003]

Druga godzina audycji zaoferowała dźwięki z poza alternatywnego paradygmatu. Kontynuując temat olimpijski i wysyp złotych medali, jakie zdobyła w minionym tygodniu w Soczi Reprezentacja Polski postanowiłem powybierać utwory nawiązujące do koloru najcenniejszego sportowego krążka. Efektem tego w gościnnych progach Post Scriptum zagościła m.in. Metallica z "The Ecstasy Of Gold". Audycję zakończyła moja mała muzyczna perełka czyli Aurore Rien z emocjonalnie i kompozycyjnie rozbudowanym "Hearts Murmur Under Halogen Lights".
Chyba jeszcze nigdy nie zamieszczałem polskiego tekstu w cytacie na podsumowanie audycji, ale zawsze musi być ten pierwszy raz... Kawałek "Sam Pośród Miasta" niesie moim zdaniem ze sobą największy ładunek emocjonalny ze wszystkich zamieszczonych na EPce Ostatni Dzień. Duża w tym zasługa Magdy Powalisz, która umiejętnie operując akcentami wokalnymi wydobywa z niżej zamieszczonych słów...
"Czas, który pozostał
Pozostał do zatracenia

W hekatombie komórek
Ofiara całopalenia
Gdzieś obok ciągi słów
Bez sensu, bez znaczenia...
"
by Emilia Walczak (George Dorn Screams)

Once you were so clean and pure, you were a hit so straight of life, for sure...

Patrząc na ułożoną listę audycja wypada szczerze przyznam nieco nietypowo. Stosunkowo niewiele w niej będzie Post-Rocka, a znacznie więcej lekkiej muzyki indie i progresywnej. Pojawi się też coś niezwykle rzadko spotykanego w Post Scriptum, a mianowicie polskie wokale - wszystko za sprawą nowej EPki George Dorn Screams. 
To i jeszcze więcej na antenie Radia Aktywnego do godz. 23. 
Zapraszam serdecznie!

wtorek, 3 czerwca 2014

You collide with all your pasts...

W porównaniu do poprzedniej audycji, w tej było zdecydowanie więcej Post-Rocka. Zdominował on playlistę niemal do reszty. Zestawienie otworzył łagodnie bujający Post-Rock w wykonaniu The Mercury Program.Pierwszą godzinę zdominowała recenzja najnowszej płyty szkockiego kwintetu Mogwai. Rave Tapes to już ósmy studyjny album tej grupy z Glasgow. 49 minut spędzone razem z tym krążkiem mija bardzo szybko. Najbardziej zapadającym w pamięć utworem jest "Blues Hour". Tytuł jest nieprzypadkowy - leniwe tempo, introspektywne wokale, bluesowa atmosfera, z którą eksperymentowanie w Post-Rocku jest rzadko spotykane oraz walcujące gitary pod koniec tej kompozycji. W porównaniu do Hardcore Will Never Die, But You Will zespół oszczędniej gospodaruje elektroniką, choć nadal stanowi ona ważny element większości utworów znajdujących się na albumie. Płyta choć nie wprowadza żadnych rewolucji w brzmieniu, jest kolejnym filarem, na którym Mogwai buduje swe miejsce w historii i pokazuje, że Post-Rock nadal jest gatunkiem, w którym można stworzyć coś oryginalnego i przykuwającego uwagę na nieco dłużej.

Playlista 11.02.2014 (Soczi, Rave and Post)

1. The Mercury Program - Marianas [All The Suits Began To Fall Off EP. 2001]
2. Mogwai - Heard About You Last Night [Rave Tapes. 2014]
3. Mogwai - Hexon Bogon [Rave Tapes. 2014]
4. Mogwai - Deesh  [Rave Tapes. 2014]
5. Mogwai - Blues Hour [Rave Tapes. 2014]
6. Tides From Nebula - Now Run [Eternal Movement. 2013]
7. Russian Circles - Verses [Station. 2008]
8. Lights Out Asia - Hail Russia Live [Garmonia. 2003]
9. Arms And Sleepers - Helvetica [Matador. 2009]
10. Aesthesys - Sailing To Constantinople [Ascendere. 2013]
11. The Calm Blue Sea - Pont Des Mouton [Arrivals & Departures. 2012]
12. Barn Owl - Midnight Tide [Lost In The Glare. 2011]
13. Laura - New Safe Confinement [Twelve Hundred Times. 2011]

Olimpijski klimat udzielił się w drugiej części audycji, w której znalazło się kilka utworów nawiązujących do Rosji, np poprzez nazwę zespołu (Russian Circles), czy tytuł utworu ("Hail Russia Live"). Nie mogło też zabraknąć też artysty z największego kraju świata. Nickholas Koniwzski tworzący pod szyldem Aesthesys w 2012 roku rozbudował swój jednoosobowy projekt do pełnoprawnego zespołu. Płyta Ascendre dzięki temu jest o wiele bardziej bogata brzmieniowo niż jej minimalistyczne, ukierunkowane na pianino poprzedniczki. Warte wyróżnienia są jeszcze dwa utwory z końcówki zestawienia - intrygująco miksujący drone z folkiem "Midnight Tide" od projektu Barn Owl oraz emocjonalnie poprowadzony i ubogacony piękną solówką "Pont Des Montes" z repertuaru The Calm Blue Sea.
Cytat na podsumowanie tej w przeważającej mierze instrumentalnej audycji jest tym razem udziału zespołu Mogwai. Szkoci rzadko sięgają po wokale, lecz wyróżnionej przeze mnie melorecytowanej przez Stuarta Braithwaite'a strofy nie sposób uznać za fałszywe wyznanie:
"We'll leave this world
Just as we found it,
We'll leave this place alone.
"
by Mogwai.

Sochi, Rave Tapes and Instrumental Post...

W kolejnej audycji Post Scriptum będzie można przeżyć m.in. dłuższe spotkanie z nową płytą Mogwai - Rave Tapes oraz posłuchać kilku mniej lub bardziej trafionych odniesień do olimpijskich zmagań w Soczi w Post-Rockowym wydaniu.
Start tradycyjnie o 21 na internetowej antenie Radia Aktywnego.
Zapraszam serdecznie do słuchania!

wtorek, 27 maja 2014

But they know, there's no answer. I can't do what they all want you to do...

Zima jest porą roku, która wyraźnie sprzyja shoegaze'owi. Nie po raz pierwszy luty  jest miesiącem, w którym ten gatunek muzyczny świeci spore triumfy. Audycję otworzył utwór z repertuaru japońskiego Mono, których druga płyta posiada jeszcze pewne naleciałości rozmytego, ubogaconymi licznymi efektami gitarowego brzmienia. Pierwszą godzinę upłynęła pod dyktando francuskiego zespołu Alcest. W ostatnich latach wyrosło sporo zespołów, które przeszły długą muzyczną drogę od black metalu do shoegaze'u.. Etap pośredni przybrał nawet hybrydową nazwę Blackgaze. Na Shelter nie rzuca się już jednak żaden metalowy cień z lat wydaje się już minionych. Prezentująca nowoczesny shoegaze płyta o czym warto wspomnieć została wyprodukowana w posiadanym przez Sigur Rós studiu Sundlaugin na Islandii. Duch lodowej pustki i chłodu przebija się w skomponowanych przez Neige'a utworach. Pozostaje on wierny swym rodzimym stronom nie tylko poprzez tytuły, ale również francuskie liryki. Miękki język dobrze wpisuje się w płynne, spokojne brzmienie obecne na Shelter. Wieńczący album utwór "Délivrance", najdłuższy i moim zdaniem najlepszy na albumie, pełnił w tym wydaniu honory Gwoździa Programu. Dla rozpamiętujących początki twórczości Alcest nowy longplay może się jawić jako zbyt delikatny, ale dla fanów shoegaze'u i Post-Rocka jest on zdecydowanie interesującą pozycją.

Playlista 04.02.2014 (Shoegaze's winter)

1. Mono - A Speeding Car [One Step More And You Die. 2002]
2. Cold Body Radiation - Make Believe [Deer Twilight. 2011]
3. Alcest - Wings [Shelter. 2014]
4. Alcest - L'Éveil Des Muses [Shelter. 2014]
5. Alcest - Délivrance [Shelter. 2014]
6. Slowdive - When The Sun Hits [Souvlaki. 1993]
7. Deerhunter - Nothing Ever Happened [Microcastle. 2008]
8. Autolux - Sugarless [Future Perfect. 2004]
9. Amusement Parks On Fire - The Day It Snowed [Young Fight EP. 2009]
10. George Dorn Screams - Silence's Gettin' Bigger [Go Cry On Somebody Else's Shoulder. 2011]
11. Collapse Under The Empire - Giants [Shoulders & Giants. 2011]
12. Jesu - Farewell [Jesu/Eluvium Split EP. 2007]
13. M83 - Gone [Dead Cities, Red Seas & Lost Ghosts. 2003]

W drugiej części Post Scriptum pojawiło się duża liczba starych audycyjnych znajomych. Od bardzo dawna we wtorkowe wieczory nie gościł George Dorn Screams, który w najbliższym czasie planuje wydać nową, wyłącznie polskojęzyczną (odważnie!) EPkę. W pewnym nastroju oczekiwania na od dawna zapowiadany już album Sacrifice & Isolation, pojawił się kawałek "Giants". Na uwagę zasługuję również "Farewell" - jeden z najbardziej syntetycznych wytworów myśli Justina Broadricka pod szyldem Jesu, który swoim wibrującym dźwiękiem i przejmującym tekstem często sprawiał, że po plecach przebiegł dreszcz, a na twarzy robiło się gorąco od unoszących się w powietrzu emocji. Ostatnim utworem jaki udało się zmieścić przed przejęciem anteny przez Synthezatornię był "Gone" - rozbudowująca się powoli instrumentalna kompozycja autorstwa Anthony'ego Gonzaleza, czyli M83.
Cytat na zakończenie tej notki podsumowującej pochodzi spod warsztatu wokalisty i gitarzysty Amusement Parks On Fire - Michaela Feericka. Nieco nostalgiczny w swej wymowie, choć w warstwie instrumentalnej aż tak się nie przedstawia:
"We walked down the white road
The day the night decided to go
We gave it all but we’ll never know
The weight of the words of
The old songs we used to know
"
by Michael Feerick of Amusement Parks On Fire

I wished my mind could wander without pain...

W kolejnym Post Scriptum przygotowałem dla Was dużą dozę atmosferycznej, przestrzennej muzyki. Zainspirowany duchem płyty Shelter francuskiego projektu Alcest, której dzisiaj sobie posłuchamy w szerszym wymiarze czasowym, skompletowałem shoegaze'ingowo-post-rockowy set zarówno z elementami metalowymi jak i indie rockowymi. 
Start już o 21 w Radiu Aktywnym. Zapraszam serdecznie do słuchania!

wtorek, 6 maja 2014

Men, en dag hoppas jag. Se dig, se din mun...

Tytuł audycji nawiązuje do ogarniającej mnie ostatnio melancholii przybierającej wymiar nieznośnie długiego oczekiwania na pozytywne wiadomości spływające drogą elektroniczną. Audycję z przytupem otworzyli What The Blood Revealed (tak w nawiązaniu do poprzedniego, bardzo szkockiego programu). W następnej kolejności pojawił się kawałek mało znanego w naszym kraju projektu A.Armada - nijako wstępniak przed zapowiadaną już recenzją płyty Lights & Colors co było też głównym punktem pierwszej godziny Post Scriptum. Płyta potwierdza wysoką, Post-Rockową formę jaką w ciągu ostatnich ładnych kilku lat prezentują muzycy zza Odry i Nysy. Dynamiczne brzmienie oparte na gitarach upstrzone gdzieniegdzie delikatnymi wstawkami z pianina, którego doskonałym ambasadorem jest chociażby utwór "Digital Melancholia", przybrało u Niemców charakter bardzo rozbudowanych kompozycyjnie utworów. Nic więc dziwnego, że na debiutanckim krążku tego kwintetu znalazło się jedynie 6 kompozycji ("Carousels" pełniło tym razem honory Gwoździa Programu). Stanowią one interesujący materiał i ukazują potencjał tkwiący w zespole. Ciekawie prezentuje się również okładka płyty - dziewięcioramienna gwiazda osadzona na tle pochmurnego brzegu morza. W jej centrum tkwi grecka litera psi - nota bene symbol psychologii, co od razu nasuwa przypuszczenia na temat fascynacji, a może nawet konkretnych powiązań członków zespołu z tą dziedziną nauki.

Playlista 28.01.2014 (Digital melancholia...)

1. What The Blood Revealed - Waiting For The Storm [Harbour Of Devils. 2012]
2. A.Armada - From That Day To This [A.Armada EP. 2006]
3. Waves - Carousels [Lights & Colors. 2012]
4. Waves - Digital Melancholia [Lights & Colors. 2012]
5. Ostinato - Convolution [Left Too Far Behind. 2004]
6. Caspian - Fire Made Flesh [Waking Season. 2012]
7. Ganger - Capo (South Of Caspian) [Hammock Style. 1998]
8. Ef - Bazar Magnavat [Demo III: From Landscapes In North To Backstreet In Warzaw. 2004]
9. Magyar Posse - II [Kings Of Time .2004]
10. Atlantis - The Path Into [Omens. 2013]
11. High Dependency Unit - Amino [Memento Mori EP. 2000]
12. Dorena - From The Window Of My Room [About Everything And More. 2010]

Druga część audycji upłynęła pod znakiem zbliżonych dźwięków. Na wyróżnienie zasługują tu m.in. kompozycja Gilsona Heitingi - industrialny, a przy tym minimalistyczny jak na Holendra utwór "The Path Into" oraz odbiegający nieco od pozostałej części zestawienia kawałek "From The Window Of My Room" ze szwedzkim wokalem podkreślającym emocjonalną stronę kompozycji. W melancholijny wydźwięk audycji doskonale wpisał się też HDU z fragmentem EPki Memento Mori.
Instrumentalne kompozycje zdominowały zestawienie, więc wybór cytatu na podsumowanie notki został bardzo mocno ograniczony - na tyle, by podsumować to wydanie Post Scriptum czystą i prostą... ciszą.

Digital melancholia seized my mind...

Kolejne wydanie Post Scriptum wyjątkowo - zastępowo odbędzie się między 20, a 22. Na liście, którą na dziś przygotowałem dominuje gitarowa forma Post-Rocka. W większym wymiarze posłuchamy z tej okazji płyty Lights & Colors od mało znanego niemieckiego projektu Waves.
Zapraszam serdecznie do słuchania!
Oczywiście w Radiu Aktywnym.

wtorek, 18 marca 2014

I made a promise I would never do this again. But here I am...

Od pewnego dłuższego czasu zwykło się przyjmować, że audycje otwierają utwory dynamiczne, rozbudzające. "The Wrong Car" wpisuje się w ten paradygmat otwierając poświęconą w całości Szkocji pierwsza godzinę Post Scriptum. Celowo pominąłem w tym zestawieniu bodaj najbardziej znany szkocki zespół - czyli Mogwai, po to aby pokazać, że nie na samym Demonie kraina ostu stoi. The Twilight Sad i powiązany z nim zespół Frightened Rabbit przedstawiły scenę szkockiego indie rocka, z którą mocno powiązany jest też bohater pierwszej godziny Post Scriptum - czyli zespół There Will Be Fireworks. Płytę The Dark, Dark Bright poznałem dosłownie parę dni po audycji z muzycznym podsumowaniem 2013. I została ona jako pierwsza wrzucona do worka z albumami przeoczonymi AD2013. Utrzymana w konwencji lekkiego indie z elementami Post-Rocka płyta zdominowana jest przez nacechowane emocjonalnie utwory. Duża w tym zasługa stylu wokalu Nicky'ego McManusa wchodzącego często w przeciągnięte wyższe rejestry. Pod tym względem This Will Be Fireworks nie odbiegają od setek mniej, lub bardziej znanych zespołów sceny niezależnej. Ich siła tkwi w lirykach o poetyckim zabarwieniu oraz wyraźnej fascynacji Post-Rockowym eksperymentowaniem i to właśnie tym szkocki kwartet mnie zaciekawił. Ze względu na podobne środki wyrazu przypominają mi przez to Moving Mountains, którzy zresztą też zagościli w drugiej godzinie audycji.

Playlista 21.01.2014 (Alternatively, poetically)

1. The Twilight Sad - The Wrong Car [The Wrong Car EP. 2010]
2. Frightened Rabbit - The Loneliness And The Scream [The Winter Of Mixed Drinks. 2010]
3. There Will Be Fireworks - River [The Dark, Dark Bright. 2013]
4. There Will Be Fireworks - So Stay Close [The Dark, Dark Bright. 2013]
5. There Will Be Fireworks - Here Is Where [The Dark, Dark Bright. 2013]
6. There Will Be Fireworks - Elder And Oak [The Dark, Dark Bright. 2013]
7. The Appleseed Cast - Convict [Low Level Owl: Volume I. 2001]
8. Phoenix And The Turtle - Clown Beat [Sundays Are A Good Day For Relaxing. 2004]
9. Red Room Cinema - Exalted In The Technique Of Homicide [Red Room Cinema. 2008]
10. Everything In Slow Motion - Most Days [Phoenix. 2013]
11. Junius - Dance On Blood [Reports From The Treshold Of Death. 2011]
12. Moving Mountains - Alastika [Moving Mountains EP. 2006]
13. Airbag - Silence Grows [The Greatest Show On Earth. 2013]

W drugiej części Post Scriptum, pomimo zamknięcia sprawy Szkockiej, zawartość muzyczna audycji nie uległa wielkiej zmianie. Najciekawszym moim zdaniem utworem, który zagościł na antenie po 22 jest "Most Days" będący lirycznie swoistą spowiedzią grzesznika upadającego raz po raz pod ciężarem swoich nałogów - mimo stawianych sobie obietnic. Zagrany na dwa tempa - z melodyjnym, bujającym, lirycznym początkiem i mocno podkreślonym, gitarowym podsumowaniem kawałek pokazuje w pełnej krasie elastyczność gatunkową Shane'a Ochsnera.
Audycja zakończyłem spokojnym "Silence Grows" z nowej płyty Airbag, która chyba w jeszcze większym stopniu niż poprzedniczki czerpie ze wzorców muzyki progresywnej lat 70-tych z Pink Floyd na czele. Był to w zasadzie jedyny utwór tak mocno wyłamujący się z alternatywnego schematu audycji, niemniej jednak dzięki swej poetyce pozostający w związku z tym drugim, nie mniej ważnym aspektem, na który chciałem przy okazji tego wydania zwrócić uwagę.
Właściwie w tym miejscu powinienem przytoczyć cały tekst "Here Is Where". Dawno nie miałem okazji słuchać tak mocno poetyckiego tekstu, tak rozmyślnie korzystającego przy tym ze środków stylistycznych takich jak przerzutnie oraz tak mocno trafiające w czułe punkty barier zbudowanych wokół martwych części zranionego onegdaj serca. Utwór w wyróżnionym przeze mnie fragmencie przypomina mi podróż, wędrówkę po miejscach nierozerwalnie związanych z punktami zwrotnymi - wydarzeniami, które zmieniały bieg rzeczy i odcisnęły swoje wyraźne piętno również na samym kształcie audycji. Ostatnie 3 wersy przytoczonego cytatu ilustrują jedną z tych lokalizacji jest skąpany w deszczu Park Praski pewnego lipcowego popołudnia 3,5 roku temu. Posługując się słowami kończącymi "Here Is Where" - "The toll can have my heart to hold...":
"And here is where my whole world turns
And here is where my heart returns
And here is where I've sworn and cursed
And here is where I kissed you first
In amber light shot through with rain
I swear I don't intend to waste a syllable
Each word is blessed
The truth must blaze through every single breath
"
by There Will Be Fireworks

Fast and slow, burning bright in the dark...

Na playliście kolejnego wydania Post Scriptum znalazło się zadziwiająco dużo Szkocji (i nie mam tu na myśli ich towaru eksportowego - Mogwaia). Muzycznie dominować będzie indie z elementami Post-Rocka. Centralnym punktem programu będzie recenzja płyty The Dark, Dark Bright grupy There Will Be Fireworks, którą całkiem niedawno przypadkowo odkryłem.
Zapraszam serdecznie do słuchania od 21 w Radiu Aktywnym!

wtorek, 11 marca 2014

You gotta make it work each day and keep that pain away...

Pierwszą część audycji przebiegła dynamicznie. Poczynając od dobrze się sprawdzającego w roli otwieracza zestawienia Vessels, poprzez powracające do Post Scriptum po długiej nieobecności If These Trees Could Talk, czy wreszcie Szwedów ze Scraps Of Tape. Z drugiej warto rzucić uchem na utwór Sigur Rós - miał on pierwotnie pojawić się w Muzycznym Podsumowaniu 2013, jednak konieczne cięcia podczas audycji dotknęły akurat poczciwych Islandczyków. W Post Scriptum zadebiutował też amerykański zespół O'Brother z mocno zdrone'owanym utworem "Absence" ze swojej ostatniej płyty. Z uwagi na to, że tym razem zabrakło w eterze następującej po audycji Synthezatorni, celowo, informacyjnie umieściłem ten kawałek na samym końcu zestawienia tuż po stonowanym i oszczędnym w środkach wyrazu Eluvium.

Playlista 14.01.2014 (Never, never, never give up...)

1. Vessels - Monoform [Helioscope. 2011]
2. If These Trees Could Talk - Left To Rust And Rot [Red Forest. 2012]
3. Scraps Of Tape - Linear Optics [Grand Letdown. 2009]
4. Everything In Slow Motion - Proxima (Feat. Holly Ann) [Phoenix. 2013]
5. Mount Eerie - House Shape [Pre-Human Ideas. 2013]
6. Explosions In The Sky - Checkpoints [Lone Survivor OST. 2013]
7. Explosions In The Sky - Murphy's Ridge [Lone Survivor OST. 2013]
8. Steve Jablonsky - Lone Survivor [Lone Survivor OST. 2013]
9. Explosions In The Sky - Never, Never, Never Give Up [Lone Survivor OST. 2013]
10. Birdpen - Sorrow [Global Lows. 2012]
11. Sigur Rós - Hrafntinna [Kveikur. 2013]
12. Eluvium - Warm [Nightmare Ending. 2013]
13. O'Brother - Absence [Disillusion. 2013]

Głównym punktem programu była recenzja jednego z najlepszych moim zdaniem soundtracków 2013 roku, a już na pewno najciekawszego jeśli mówimy o tych, przy których palce maczały osoby związane z Post-Rockiem. Lone Survivor to historia zakończonej tragicznie operacji Red Wings mającej miejsce podczas Wojny w Afganistanie w 2005 roku. Tytułowy Ocalony czyli Marcus Luttrell jest komandosem Navy SEALs i zarazem rodowitym Teksańczykiem (ten fakt zresztą jest subtelnie podkreślany w filmie) podobnie jak muzycy EITS, którzy już współpracowali z Peterem Bergiem, reżyserem filmu, przy okazji Friday Night Lights (nota bene też film osadzony w realiach Teksasu). Ścieżka dźwiękowa nieco różni się od tego, co zwykle prezentuje kwartet z Austin, choć utwór taki jak np. kończący recenzję "Never, Never, Never Give Up" mógłby się z powodzeniem znaleźć na nazwijmy to regularnych płytach zespołu. Więcej na nim subtelnego eksperymentowania, mrocznych dźwięków i niepokojącej atmosfery. Reżyserowi zależało na muzyce przepełnionej emocjami, ale też intensywnej i agresywnej wtedy, kiedy trzeba i z tego zadania muzycy wywiązali się znakomicie. Steve Jablonsky, który jest autorem 4 utworów na soundtracku został zaproszony do projektu przez Berga (też już wcześniej ze sobą współpracowali) celem dodania czegoś bardziej "klasycznego" do linii muzycznej. Szczerze mówiąc kompozycje Steve'a niewiele się różnią i są nie mniej eksperymentalne niż dokonania EITS, przez co dobrze wpasowują się w ogólny kształt całej ścieżki dźwiękowej. Polecam zarówno film, jak i przesłuchanie muzyki po seansie.
Autorem kilku słów w podsumowaniu notki jest projekt Everything In Slow Motion założony przez Shane'a Ochsnera z Fargo w Północnej Dakocie. Uduchowione teksty silnie podkreślające wartości chrześcijańskie  w połączeniu z trudną do zdefiniowania melodyjną muzyką czerpiącą z szerokiego wachlarza muzycznych inspiracji (od post-hardcore'u, przez hard rock, Post-Rock, aż do indie) są rzadko spotykanym połączeniem w eksperymentalnym świadku. Ten powiew świeżości doceniła też krytyka odnotowując debiut EISM w swoich zestawieniach końcoworocznych. Właśnie poprzez jedno z nich, zaintrygowany okładką przypadkiem natrafiłem na ten zespół. Wyśpiewany wspólnie przez Holly Ann i Shane'a kończąca album strofa przypomina mi modlitwę o zawierzenie. Niemal sakralny charakter utworu miesza się z profanum we właściwych proporcjach i wyeksponowany przekaz w akompaniamencie rockowych melodyjnych riffów zapada głęboko w pamięci jako najlepszy fragment albumu Phoenix:
"Hold my soul. Hold my soul in the wake of the storm, if I should come undone.
Oh, hold my soul. If I should come undone, hold my soul.
Hold my soul. When everything I know, goes away.
If I should come undone, hold my soul.
"
by Everything In Slow Motion

Thinking about what to do with the day...

W kolejnym Post Scriptum zapowiadana poprzednim razem krótka recenzja ostatniego dokonania Explosions In The Sky - czyli soundtracku do filmu Lone Survivor. Ponadto solidna porcja Post-Rocka i trochę chłodnej, kameralnej, z lekka elektronicznej muzyki. 
Start tym razem już zgodnie z normalnym rozkładem - o 21 w Radiu Aktywnym.
Zapraszam serdecznie do słuchania!