Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Newsy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Newsy. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
Fool's Day...
Wydaje się, że kilka osób całkiem na poważnie wzięło mój ostatni wpis. Tak się jednak składa, że się nigdzie nie wybieram :).
niedziela, 1 kwietnia 2012
'Cause we all faulter...
Jeśli ktoś myślał, że mój gościnny występ w ostatnim wydaniu I'm stuck between był tylko kurtuazyjna wizytą - był w błędzie. Tak naprawdę był to początek zakrojonej na szeroką skalę i tajnej jak do tej pory operacji połączenia dwóch audycji - Post Scriptum i I'm stuck between w jeden twór noszący roboczy tytuł "We all faulter".
Dla osób zaznajomionych z twórczością pana Justina Broadricka i znających mój stosunek (bardzo ciepły i momentami euforyczny) do niej nie powinno być zatem zaskoczeniem, że akurat wycinek tekstu jednego z najlepszych utworów projektu Jesu stał punktem wyjścia do projektu nowej audycji (a tak się składa, ze zarówna ja i Kamil bardzo ten utwór wielbimy).
Szczegóły pojawią się wkrótce. Jesteśmy na etapie technicznego dogrywania kilku szczegółów.
Stay tuned!
"Lay the blame.
Lay the blame onto me.
Lay the blame.
Lay the blame onto me.
'Cause we all faulter."
by Justin K. Broadrick.
Dla osób zaznajomionych z twórczością pana Justina Broadricka i znających mój stosunek (bardzo ciepły i momentami euforyczny) do niej nie powinno być zatem zaskoczeniem, że akurat wycinek tekstu jednego z najlepszych utworów projektu Jesu stał punktem wyjścia do projektu nowej audycji (a tak się składa, ze zarówna ja i Kamil bardzo ten utwór wielbimy).
Szczegóły pojawią się wkrótce. Jesteśmy na etapie technicznego dogrywania kilku szczegółów.
Stay tuned!
"Lay the blame.
Lay the blame onto me.
Lay the blame.
Lay the blame onto me.
'Cause we all faulter."
by Justin K. Broadrick.
piątek, 1 maja 2009
Arriving somewhere...

Ta wiadomość spadła na mnie jak grom z nocnego nieba (jako, że rzecz działa się przed 3 w nocy).
Otóż. Jeżozwierze wracają do Polski ;) ! Ten legendarny, progresywny zespół tym razem odwiedzi dolnośląskie ziemie i da w stolicy tego regionu (Wrocławiu przyp. red.) jedyny koncert w naszym kraju. Rzecz się będzie działa dopiero na jesieni, a tak dokładniej 28 października, ale już teraz można się zaopatrzyć w bilety. Wszelkie informacje o nich znajdują się tutaj. Nie pozostaję więc nic innego jak czekać zarówno na koncert jak i na nowe wydawnictwo Porcupine Tree, które ma ujrzeć światło dzienne wczesną jesienią.
Ponoć ma się na nim znaleźć 35 minutowa suita.
Czyżby drugie "The Sky Moves Sideways"?
Poczekamy zobaczymy ;).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
