wtorek, 27 maja 2014

But they know, there's no answer. I can't do what they all want you to do...

Zima jest porą roku, która wyraźnie sprzyja shoegaze'owi. Nie po raz pierwszy luty  jest miesiącem, w którym ten gatunek muzyczny świeci spore triumfy. Audycję otworzył utwór z repertuaru japońskiego Mono, których druga płyta posiada jeszcze pewne naleciałości rozmytego, ubogaconymi licznymi efektami gitarowego brzmienia. Pierwszą godzinę upłynęła pod dyktando francuskiego zespołu Alcest. W ostatnich latach wyrosło sporo zespołów, które przeszły długą muzyczną drogę od black metalu do shoegaze'u.. Etap pośredni przybrał nawet hybrydową nazwę Blackgaze. Na Shelter nie rzuca się już jednak żaden metalowy cień z lat wydaje się już minionych. Prezentująca nowoczesny shoegaze płyta o czym warto wspomnieć została wyprodukowana w posiadanym przez Sigur Rós studiu Sundlaugin na Islandii. Duch lodowej pustki i chłodu przebija się w skomponowanych przez Neige'a utworach. Pozostaje on wierny swym rodzimym stronom nie tylko poprzez tytuły, ale również francuskie liryki. Miękki język dobrze wpisuje się w płynne, spokojne brzmienie obecne na Shelter. Wieńczący album utwór "Délivrance", najdłuższy i moim zdaniem najlepszy na albumie, pełnił w tym wydaniu honory Gwoździa Programu. Dla rozpamiętujących początki twórczości Alcest nowy longplay może się jawić jako zbyt delikatny, ale dla fanów shoegaze'u i Post-Rocka jest on zdecydowanie interesującą pozycją.

Playlista 04.02.2014 (Shoegaze's winter)

1. Mono - A Speeding Car [One Step More And You Die. 2002]
2. Cold Body Radiation - Make Believe [Deer Twilight. 2011]
3. Alcest - Wings [Shelter. 2014]
4. Alcest - L'Éveil Des Muses [Shelter. 2014]
5. Alcest - Délivrance [Shelter. 2014]
6. Slowdive - When The Sun Hits [Souvlaki. 1993]
7. Deerhunter - Nothing Ever Happened [Microcastle. 2008]
8. Autolux - Sugarless [Future Perfect. 2004]
9. Amusement Parks On Fire - The Day It Snowed [Young Fight EP. 2009]
10. George Dorn Screams - Silence's Gettin' Bigger [Go Cry On Somebody Else's Shoulder. 2011]
11. Collapse Under The Empire - Giants [Shoulders & Giants. 2011]
12. Jesu - Farewell [Jesu/Eluvium Split EP. 2007]
13. M83 - Gone [Dead Cities, Red Seas & Lost Ghosts. 2003]

W drugiej części Post Scriptum pojawiło się duża liczba starych audycyjnych znajomych. Od bardzo dawna we wtorkowe wieczory nie gościł George Dorn Screams, który w najbliższym czasie planuje wydać nową, wyłącznie polskojęzyczną (odważnie!) EPkę. W pewnym nastroju oczekiwania na od dawna zapowiadany już album Sacrifice & Isolation, pojawił się kawałek "Giants". Na uwagę zasługuję również "Farewell" - jeden z najbardziej syntetycznych wytworów myśli Justina Broadricka pod szyldem Jesu, który swoim wibrującym dźwiękiem i przejmującym tekstem często sprawiał, że po plecach przebiegł dreszcz, a na twarzy robiło się gorąco od unoszących się w powietrzu emocji. Ostatnim utworem jaki udało się zmieścić przed przejęciem anteny przez Synthezatornię był "Gone" - rozbudowująca się powoli instrumentalna kompozycja autorstwa Anthony'ego Gonzaleza, czyli M83.
Cytat na zakończenie tej notki podsumowującej pochodzi spod warsztatu wokalisty i gitarzysty Amusement Parks On Fire - Michaela Feericka. Nieco nostalgiczny w swej wymowie, choć w warstwie instrumentalnej aż tak się nie przedstawia:
"We walked down the white road
The day the night decided to go
We gave it all but we’ll never know
The weight of the words of
The old songs we used to know
"
by Michael Feerick of Amusement Parks On Fire

I wished my mind could wander without pain...

W kolejnym Post Scriptum przygotowałem dla Was dużą dozę atmosferycznej, przestrzennej muzyki. Zainspirowany duchem płyty Shelter francuskiego projektu Alcest, której dzisiaj sobie posłuchamy w szerszym wymiarze czasowym, skompletowałem shoegaze'ingowo-post-rockowy set zarówno z elementami metalowymi jak i indie rockowymi. 
Start już o 21 w Radiu Aktywnym. Zapraszam serdecznie do słuchania!

wtorek, 6 maja 2014

Men, en dag hoppas jag. Se dig, se din mun...

Tytuł audycji nawiązuje do ogarniającej mnie ostatnio melancholii przybierającej wymiar nieznośnie długiego oczekiwania na pozytywne wiadomości spływające drogą elektroniczną. Audycję z przytupem otworzyli What The Blood Revealed (tak w nawiązaniu do poprzedniego, bardzo szkockiego programu). W następnej kolejności pojawił się kawałek mało znanego w naszym kraju projektu A.Armada - nijako wstępniak przed zapowiadaną już recenzją płyty Lights & Colors co było też głównym punktem pierwszej godziny Post Scriptum. Płyta potwierdza wysoką, Post-Rockową formę jaką w ciągu ostatnich ładnych kilku lat prezentują muzycy zza Odry i Nysy. Dynamiczne brzmienie oparte na gitarach upstrzone gdzieniegdzie delikatnymi wstawkami z pianina, którego doskonałym ambasadorem jest chociażby utwór "Digital Melancholia", przybrało u Niemców charakter bardzo rozbudowanych kompozycyjnie utworów. Nic więc dziwnego, że na debiutanckim krążku tego kwintetu znalazło się jedynie 6 kompozycji ("Carousels" pełniło tym razem honory Gwoździa Programu). Stanowią one interesujący materiał i ukazują potencjał tkwiący w zespole. Ciekawie prezentuje się również okładka płyty - dziewięcioramienna gwiazda osadzona na tle pochmurnego brzegu morza. W jej centrum tkwi grecka litera psi - nota bene symbol psychologii, co od razu nasuwa przypuszczenia na temat fascynacji, a może nawet konkretnych powiązań członków zespołu z tą dziedziną nauki.

Playlista 28.01.2014 (Digital melancholia...)

1. What The Blood Revealed - Waiting For The Storm [Harbour Of Devils. 2012]
2. A.Armada - From That Day To This [A.Armada EP. 2006]
3. Waves - Carousels [Lights & Colors. 2012]
4. Waves - Digital Melancholia [Lights & Colors. 2012]
5. Ostinato - Convolution [Left Too Far Behind. 2004]
6. Caspian - Fire Made Flesh [Waking Season. 2012]
7. Ganger - Capo (South Of Caspian) [Hammock Style. 1998]
8. Ef - Bazar Magnavat [Demo III: From Landscapes In North To Backstreet In Warzaw. 2004]
9. Magyar Posse - II [Kings Of Time .2004]
10. Atlantis - The Path Into [Omens. 2013]
11. High Dependency Unit - Amino [Memento Mori EP. 2000]
12. Dorena - From The Window Of My Room [About Everything And More. 2010]

Druga część audycji upłynęła pod znakiem zbliżonych dźwięków. Na wyróżnienie zasługują tu m.in. kompozycja Gilsona Heitingi - industrialny, a przy tym minimalistyczny jak na Holendra utwór "The Path Into" oraz odbiegający nieco od pozostałej części zestawienia kawałek "From The Window Of My Room" ze szwedzkim wokalem podkreślającym emocjonalną stronę kompozycji. W melancholijny wydźwięk audycji doskonale wpisał się też HDU z fragmentem EPki Memento Mori.
Instrumentalne kompozycje zdominowały zestawienie, więc wybór cytatu na podsumowanie notki został bardzo mocno ograniczony - na tyle, by podsumować to wydanie Post Scriptum czystą i prostą... ciszą.

Digital melancholia seized my mind...

Kolejne wydanie Post Scriptum wyjątkowo - zastępowo odbędzie się między 20, a 22. Na liście, którą na dziś przygotowałem dominuje gitarowa forma Post-Rocka. W większym wymiarze posłuchamy z tej okazji płyty Lights & Colors od mało znanego niemieckiego projektu Waves.
Zapraszam serdecznie do słuchania!
Oczywiście w Radiu Aktywnym.

wtorek, 18 marca 2014

I made a promise I would never do this again. But here I am...

Od pewnego dłuższego czasu zwykło się przyjmować, że audycje otwierają utwory dynamiczne, rozbudzające. "The Wrong Car" wpisuje się w ten paradygmat otwierając poświęconą w całości Szkocji pierwsza godzinę Post Scriptum. Celowo pominąłem w tym zestawieniu bodaj najbardziej znany szkocki zespół - czyli Mogwai, po to aby pokazać, że nie na samym Demonie kraina ostu stoi. The Twilight Sad i powiązany z nim zespół Frightened Rabbit przedstawiły scenę szkockiego indie rocka, z którą mocno powiązany jest też bohater pierwszej godziny Post Scriptum - czyli zespół There Will Be Fireworks. Płytę The Dark, Dark Bright poznałem dosłownie parę dni po audycji z muzycznym podsumowaniem 2013. I została ona jako pierwsza wrzucona do worka z albumami przeoczonymi AD2013. Utrzymana w konwencji lekkiego indie z elementami Post-Rocka płyta zdominowana jest przez nacechowane emocjonalnie utwory. Duża w tym zasługa stylu wokalu Nicky'ego McManusa wchodzącego często w przeciągnięte wyższe rejestry. Pod tym względem This Will Be Fireworks nie odbiegają od setek mniej, lub bardziej znanych zespołów sceny niezależnej. Ich siła tkwi w lirykach o poetyckim zabarwieniu oraz wyraźnej fascynacji Post-Rockowym eksperymentowaniem i to właśnie tym szkocki kwartet mnie zaciekawił. Ze względu na podobne środki wyrazu przypominają mi przez to Moving Mountains, którzy zresztą też zagościli w drugiej godzinie audycji.

Playlista 21.01.2014 (Alternatively, poetically)

1. The Twilight Sad - The Wrong Car [The Wrong Car EP. 2010]
2. Frightened Rabbit - The Loneliness And The Scream [The Winter Of Mixed Drinks. 2010]
3. There Will Be Fireworks - River [The Dark, Dark Bright. 2013]
4. There Will Be Fireworks - So Stay Close [The Dark, Dark Bright. 2013]
5. There Will Be Fireworks - Here Is Where [The Dark, Dark Bright. 2013]
6. There Will Be Fireworks - Elder And Oak [The Dark, Dark Bright. 2013]
7. The Appleseed Cast - Convict [Low Level Owl: Volume I. 2001]
8. Phoenix And The Turtle - Clown Beat [Sundays Are A Good Day For Relaxing. 2004]
9. Red Room Cinema - Exalted In The Technique Of Homicide [Red Room Cinema. 2008]
10. Everything In Slow Motion - Most Days [Phoenix. 2013]
11. Junius - Dance On Blood [Reports From The Treshold Of Death. 2011]
12. Moving Mountains - Alastika [Moving Mountains EP. 2006]
13. Airbag - Silence Grows [The Greatest Show On Earth. 2013]

W drugiej części Post Scriptum, pomimo zamknięcia sprawy Szkockiej, zawartość muzyczna audycji nie uległa wielkiej zmianie. Najciekawszym moim zdaniem utworem, który zagościł na antenie po 22 jest "Most Days" będący lirycznie swoistą spowiedzią grzesznika upadającego raz po raz pod ciężarem swoich nałogów - mimo stawianych sobie obietnic. Zagrany na dwa tempa - z melodyjnym, bujającym, lirycznym początkiem i mocno podkreślonym, gitarowym podsumowaniem kawałek pokazuje w pełnej krasie elastyczność gatunkową Shane'a Ochsnera.
Audycja zakończyłem spokojnym "Silence Grows" z nowej płyty Airbag, która chyba w jeszcze większym stopniu niż poprzedniczki czerpie ze wzorców muzyki progresywnej lat 70-tych z Pink Floyd na czele. Był to w zasadzie jedyny utwór tak mocno wyłamujący się z alternatywnego schematu audycji, niemniej jednak dzięki swej poetyce pozostający w związku z tym drugim, nie mniej ważnym aspektem, na który chciałem przy okazji tego wydania zwrócić uwagę.
Właściwie w tym miejscu powinienem przytoczyć cały tekst "Here Is Where". Dawno nie miałem okazji słuchać tak mocno poetyckiego tekstu, tak rozmyślnie korzystającego przy tym ze środków stylistycznych takich jak przerzutnie oraz tak mocno trafiające w czułe punkty barier zbudowanych wokół martwych części zranionego onegdaj serca. Utwór w wyróżnionym przeze mnie fragmencie przypomina mi podróż, wędrówkę po miejscach nierozerwalnie związanych z punktami zwrotnymi - wydarzeniami, które zmieniały bieg rzeczy i odcisnęły swoje wyraźne piętno również na samym kształcie audycji. Ostatnie 3 wersy przytoczonego cytatu ilustrują jedną z tych lokalizacji jest skąpany w deszczu Park Praski pewnego lipcowego popołudnia 3,5 roku temu. Posługując się słowami kończącymi "Here Is Where" - "The toll can have my heart to hold...":
"And here is where my whole world turns
And here is where my heart returns
And here is where I've sworn and cursed
And here is where I kissed you first
In amber light shot through with rain
I swear I don't intend to waste a syllable
Each word is blessed
The truth must blaze through every single breath
"
by There Will Be Fireworks

Fast and slow, burning bright in the dark...

Na playliście kolejnego wydania Post Scriptum znalazło się zadziwiająco dużo Szkocji (i nie mam tu na myśli ich towaru eksportowego - Mogwaia). Muzycznie dominować będzie indie z elementami Post-Rocka. Centralnym punktem programu będzie recenzja płyty The Dark, Dark Bright grupy There Will Be Fireworks, którą całkiem niedawno przypadkowo odkryłem.
Zapraszam serdecznie do słuchania od 21 w Radiu Aktywnym!

wtorek, 11 marca 2014

You gotta make it work each day and keep that pain away...

Pierwszą część audycji przebiegła dynamicznie. Poczynając od dobrze się sprawdzającego w roli otwieracza zestawienia Vessels, poprzez powracające do Post Scriptum po długiej nieobecności If These Trees Could Talk, czy wreszcie Szwedów ze Scraps Of Tape. Z drugiej warto rzucić uchem na utwór Sigur Rós - miał on pierwotnie pojawić się w Muzycznym Podsumowaniu 2013, jednak konieczne cięcia podczas audycji dotknęły akurat poczciwych Islandczyków. W Post Scriptum zadebiutował też amerykański zespół O'Brother z mocno zdrone'owanym utworem "Absence" ze swojej ostatniej płyty. Z uwagi na to, że tym razem zabrakło w eterze następującej po audycji Synthezatorni, celowo, informacyjnie umieściłem ten kawałek na samym końcu zestawienia tuż po stonowanym i oszczędnym w środkach wyrazu Eluvium.

Playlista 14.01.2014 (Never, never, never give up...)

1. Vessels - Monoform [Helioscope. 2011]
2. If These Trees Could Talk - Left To Rust And Rot [Red Forest. 2012]
3. Scraps Of Tape - Linear Optics [Grand Letdown. 2009]
4. Everything In Slow Motion - Proxima (Feat. Holly Ann) [Phoenix. 2013]
5. Mount Eerie - House Shape [Pre-Human Ideas. 2013]
6. Explosions In The Sky - Checkpoints [Lone Survivor OST. 2013]
7. Explosions In The Sky - Murphy's Ridge [Lone Survivor OST. 2013]
8. Steve Jablonsky - Lone Survivor [Lone Survivor OST. 2013]
9. Explosions In The Sky - Never, Never, Never Give Up [Lone Survivor OST. 2013]
10. Birdpen - Sorrow [Global Lows. 2012]
11. Sigur Rós - Hrafntinna [Kveikur. 2013]
12. Eluvium - Warm [Nightmare Ending. 2013]
13. O'Brother - Absence [Disillusion. 2013]

Głównym punktem programu była recenzja jednego z najlepszych moim zdaniem soundtracków 2013 roku, a już na pewno najciekawszego jeśli mówimy o tych, przy których palce maczały osoby związane z Post-Rockiem. Lone Survivor to historia zakończonej tragicznie operacji Red Wings mającej miejsce podczas Wojny w Afganistanie w 2005 roku. Tytułowy Ocalony czyli Marcus Luttrell jest komandosem Navy SEALs i zarazem rodowitym Teksańczykiem (ten fakt zresztą jest subtelnie podkreślany w filmie) podobnie jak muzycy EITS, którzy już współpracowali z Peterem Bergiem, reżyserem filmu, przy okazji Friday Night Lights (nota bene też film osadzony w realiach Teksasu). Ścieżka dźwiękowa nieco różni się od tego, co zwykle prezentuje kwartet z Austin, choć utwór taki jak np. kończący recenzję "Never, Never, Never Give Up" mógłby się z powodzeniem znaleźć na nazwijmy to regularnych płytach zespołu. Więcej na nim subtelnego eksperymentowania, mrocznych dźwięków i niepokojącej atmosfery. Reżyserowi zależało na muzyce przepełnionej emocjami, ale też intensywnej i agresywnej wtedy, kiedy trzeba i z tego zadania muzycy wywiązali się znakomicie. Steve Jablonsky, który jest autorem 4 utworów na soundtracku został zaproszony do projektu przez Berga (też już wcześniej ze sobą współpracowali) celem dodania czegoś bardziej "klasycznego" do linii muzycznej. Szczerze mówiąc kompozycje Steve'a niewiele się różnią i są nie mniej eksperymentalne niż dokonania EITS, przez co dobrze wpasowują się w ogólny kształt całej ścieżki dźwiękowej. Polecam zarówno film, jak i przesłuchanie muzyki po seansie.
Autorem kilku słów w podsumowaniu notki jest projekt Everything In Slow Motion założony przez Shane'a Ochsnera z Fargo w Północnej Dakocie. Uduchowione teksty silnie podkreślające wartości chrześcijańskie  w połączeniu z trudną do zdefiniowania melodyjną muzyką czerpiącą z szerokiego wachlarza muzycznych inspiracji (od post-hardcore'u, przez hard rock, Post-Rock, aż do indie) są rzadko spotykanym połączeniem w eksperymentalnym świadku. Ten powiew świeżości doceniła też krytyka odnotowując debiut EISM w swoich zestawieniach końcoworocznych. Właśnie poprzez jedno z nich, zaintrygowany okładką przypadkiem natrafiłem na ten zespół. Wyśpiewany wspólnie przez Holly Ann i Shane'a kończąca album strofa przypomina mi modlitwę o zawierzenie. Niemal sakralny charakter utworu miesza się z profanum we właściwych proporcjach i wyeksponowany przekaz w akompaniamencie rockowych melodyjnych riffów zapada głęboko w pamięci jako najlepszy fragment albumu Phoenix:
"Hold my soul. Hold my soul in the wake of the storm, if I should come undone.
Oh, hold my soul. If I should come undone, hold my soul.
Hold my soul. When everything I know, goes away.
If I should come undone, hold my soul.
"
by Everything In Slow Motion